poniedziałek, 29 maja 2017

WIECZÓR AUTORSKI ELŻBIETY ISAKIEWICZ




iIlustracja: źródło


"Klimatyczna księgarnia, w której wraz z rudym kotem buszuje wyższa kultura; dobre wino, z którym (zwłaszcza) w czerwcowy wieczór wzrasta dusza – czyli zapraszam Was, Drodzy, na moje spotkanie autorskie z okazji ukazania się Niewyśnionych historii

6 CZERWCA, WTOREK, KSIĘGARNIA BAGATELA NA PIĘTERKU, W SAMYM CENTRUM, PRZY PLACU UNII LUBELSKIEJ, GODZ. 19.

Książkę przedstawi Dorota Koman-Szmigiero, a fragmenty przeczyta Andrzej Ferenc. Rudy kot pomruczy."


- Na spotkanie zaprasza Autorka zbiorku Niewyśnione historie - Elżbieta Isakiewicz


***


Śledzicie niewyśnione wpisy Autorki na Facebooku? Zagubiliście się już w świecie Lekkich halek czarownic lub drugiego zbiorku mikroopowieści: Niewyśnione historie? (recenzja tego drugiego już wkrótce na blogu). Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zabłądzić w świat widziany oczami Elżbiety Isakiewicz, to można zajrzeć przez dziurkę od klucza 

-Tutaj

- to tylko jeden z mikroświatów - jedna z miniatur, które sprawiają, że człowiek musi się zatrzymać: czas wówczas naprawdę "schodzi z zegarów"; sprawia, że przenosimy się jednocześnie w obraz wywołany przez Autorkę i we własne zakamarki duszy... A później trzeba wpaść na spotkanie do klimatycznej księgarni. Autorka wybiera niebagatelne miejsca na swoje spotkania...

3 komentarze:

  1. Niedawno miałam przyjemność przeczytać wzruszające „Liczenie słoni” tej autorki. :) Gdybym mieszkała w Warszawie, z chęcią przyszłabym na to spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pozostaje nadzieja, że Autorka ruszy w Polskę:) Miałam przyjemność gościć na spotkaniu promującym "Lekkie halki czarownic" w Krakowie. Wspaniała atmosfera - na spotkaniu i niezwykły klimat utworów... Były fragmenty, była ciekawa opowieść. Nie było kota. Ale za to przysłuchiwali się rozmowie bohaterowie utworów Czechowa, którzy zerkali z obrazów. Spotkanie odbyło się w restauracji "Wiśniowy sad".

      Usuń
    2. Koczowniczko, Twoje nadzieje nie są bezpodstawne. Ostatnimi czasy można zaobserwować wzmożoną aktywność polskich pisarzy, którzy chętnie ruszają w teren promować swoje dzieła. Nawet w mojej niewielkiej Dębicy regularnie goszczą literaci na spotkaniach autorskich :)

      Usuń